Wiadomości sportowe
Coraz więcej osób postanawia uczyć się gry w tenisa. Jest to naprawdę wspaniały, a wręcz…
Wiadomości sportowe
Coraz więcej osób postanawia uczyć się gry w tenisa. Jest to naprawdę wspaniały, a wręcz…
Podjęcie treningów i walki o wymarzoną sylwetkę wymaga sporego poświęcenia. Angażując swój czas i energię…
Po mocnym treningu większość osób myśli o jednym: „co zjeść?”. Tymczasem regeneracja zaczyna się dużo szerzej – od snu, przez nawodnienie, po zwykłe odpuszczenie kolejnej jednostki, gdy organizm wysyła jasny sygnał: dość.
Po kilku dniach albo tygodniach podwyższonego napięcia organizm często nie „odpuszcza” od razu po zamknięciu laptopa. Ciało nadal pracuje na wysokich obrotach, głowa mieli rozmowy i terminy, a wieczorem zamiast snu pojawia się pobudzenie.
Po ciężkim dniu wiele osób robi ten sam błąd: kończy pracę, siada na kanapie i liczy, że napięcie samo zejdzie. Czasem schodzi.
Na treningu często przegrywa nie ten, kto ma słabsze mięśnie, tylko ten, komu „ucieka głowa”. Jedna seria zrobiona na autopilocie, telefon między ćwiczeniami, za szybki start i nagle zamiast porządnej pracy jest chaos.
Najgorszy moment przed treningiem? Zwykle nie wtedy, gdy brakuje siły.
Krótki spacer, 20 minut na rowerze, kilka serii na siłowni – i nagle w głowie robi się ciszej. To nie przypadek ani efekt placebo.
Telefon dzwoni, skrzynka puchnie, a ktoś dopisał do zadania, które miało poczekać do jutra, słowo „pilne”. Stres w pracy rzadko ma spektakularną formę.
Stres w pracy nie zawsze wygląda jak spektakularne załamanie po ciężkim tygodniu. Często wchodzi po cichu: trudniej się skupić, rośnie irytacja, a po kilku mailach z rzędu człowiek czuje się jak po maratonie.