Większość kierowców zna skróty OC i AC, ale gdy przychodzi czas na wybór polisy, zaczynają się schody. Jedni kupują najtańsze OC i liczą, że „jakoś to będzie”, inni biorą pełny pakiet bez sprawdzania wyłączeń.
Motoryzacja
Rynek wtórny potrafi być świetnym miejscem na zakup auta, ale równie łatwo zostawić tam kilka, a czasem kilkanaście tysięcy złotych na naprawy, których nikt wcześniej nie pokazał. Samochody używane kuszą ceną, bogatszym wyposażeniem i krótszym czasem oczekiwania niż nowe modele.
Różnica między dobrą polisą a drogą pomyłką często wychodzi dopiero po stłuczce. Wtedy okazuje się, że AC nie obejmuje kradzieży z kluczykami w aucie, assistance działa tylko 100 km od domu, a udział własny zjada połowę odszkodowania.
Zakup ubezpieczenia auta wielu kierowców załatwia w 10 minut: kalkulator, najniższa składka, szybki przelew i temat zamknięty. Problem zaczyna się dopiero później, gdy po stłuczce albo kradzieży okazuje się, że polisa działa inaczej, niż wydawało się przy zakupie.
- Motoryzacja
Elektryk czy hybryda? Bez mitów porównanie kosztów, wygody i infrastruktury przed zakupem
Zakup auta zelektryfikowanego przestał być fanaberią dla pasjonatów nowych technologii. Dziś dylemat jest bardziej przyziemny: co lepiej sprawdzi się na co dzień – pełny elektryk czy hybryda?
Kupujesz auto używane, podpisujesz umowę i odbierasz kluczyki. Sprawa załatwiona?
Kupno używanego auta rzadko kończy się na cenie z ogłoszenia. Potem dochodzi rejestracja, serwis na start i ubezpieczenie.
Zakup auta coraz rzadziej kończy się na pytaniu o moc, bagażnik i kolor lakieru. Dziś dochodzi jeszcze jedno: elektryk czy hybryda?
Różnice w cenach polis potrafią zaskoczyć nawet kierowców z dużym stażem. Za ten sam samochód jeden właściciel zapłaci za OC 550 zł, a drugi 1800 zł.
Praca jako kierowca aplikacji taxi – takich jak Uber, Bolt czy Free Now – to…
- 1
- 2

